środa, 25 lipca 2007

A do zlotu już... tuż tuż

Wczoraj był kolejny dzień, który według własnej skali zaliczam do dobrych. Ustalone już że na zlot jedziemy 4 sierpnia, paczką białostocka, wszyscy zadowoleni, tylko niejaki pan „Toster” z forum KDR, wolał by abyśmy przyjechali w czwartek, kto to jest btw?:O Mało ważne, ważniejsze natomiast jest ze po zlocie jadę do ukochanej ;> Reszta dnia minęła jak zwykle: zrobiłem jedzenie dla siebie i mamuśki, pomogłem bratu Kitty z questami, a na osłodę dostaliśmy baty na arenkach pvp. I to by było na tyle ;)

No... może zapomniałem dodać że udaje mi się wstawać o normalnych godzinach? Nieażne...

Brak komentarzy: